Nawrocki ujawnił kulisy starcia z Trzaskowskim. „Zobaczyłem człowieka w głębokiej rozsypce”

Dodano:
Karol Nawrocki Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Karol Nawrocki opisał, jak zakulisowo przebiegały przygotowania do debaty prezydenckiej z 2025 r. Dzisiejszy prezydent wspomniał, jak na tamtym etapie odbierał Rafała Trzaskowskiego.

Jednym z wątków, które pojawiają się w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, były kulisy kampanii prezydenckiej z 2025 r. Na ostatniej prostej przed wyborami doszło do wielkiego zamieszania z debatami. W dyskusji, która była transmitowana przez TVP, miało wziąć udział tylko dwóch kandydatów: Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki.

Nawrocki wspomina starcie z Trzaskowskim. „Wszedłem tam jak po swoje”

„Wtedy poczułem coś bardzo prostego – że ta dyskusja musi się skończyć. Powiedziałem po prostu: jestem zaproszony, więc idę. Niezależnie od tego, co się wydarzy. To było dla mnie oczywiste. Wiedziałem, jak się zachowam. Nie było we mnie wahania. Pomogli też inni kandydaci, którzy zaczęli pojawiać się na miejscu. Właściwie wbijając się na tę debatę. Bo oni się musieli dosłownie przebić. Były przepychanki z ochroną, napięcie, chaos. Ale wszedłem tam jak po swoje” – relacjonuje Karol Nawrocki w rozmowie z prof. Andrzejem Nowakiem.

Wspomina także, jak na tamtym etapie odbierał swojego głównego rywala w wyścigu o prezydenturę. „A jak już wszedłem i się rozejrzałem, to zobaczyłem naprzeciwko człowieka rozbitego. Ten obraz zostanie mi w pamięci. Po raz pierwszy zobaczyłem swojego głównego rywala w takim stanie, wyglądał, jakby był na granicy załamania nerwowego. Ja wszedłem zdeterminowany, gotowy bić się o zwycięstwo, a po drugiej stronie zobaczyłem człowieka w głębokiej rozsypce, człowieka, który nie był zdolny nieść ciężaru kampanii wyborczej” – opisywał Karol Nawrocki.

Kulisy debaty Trzaskowski-Nawrocki. „Przyszedłem po Rafała”

„Później przychodziły różne informacje – o wspierających go psychologach i całym tym zapleczu – ale ja już wtedy, bez tej wiedzy, czułem to od razu. Zobaczyłem Rafała Trzaskowskiego i wiedziałem, że emocjonalnie jest rozbity, nie jest gotowy do walki o zwycięstwo. Potwierdziło to moje przekonanie, że wygram te wybory. Wszedłem na tę halę z poczuciem, że idę po zwycięstwo. Na obcym terenie, w nieprzyjaznym otoczeniu, ale bez żadnych wątpliwości, że wchodzę po swoje” – kontynuował.

Karol Nawrocki przypomniał także – jak sam to określił – że pozwolił sobie wtedy na pewien „żart”. Przed debatą do ochrony powiedział, że „przyszedł po Rafała”.

Źródło: WPROST.pl / „Skąd się wziął Karol Nawrocki”
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...